niedziela, 17 listopada 2013

Zmrożony

w niskim od świata
zmarznięntym igloo
z dłońmi wbitymi  w cieknący sufit
wydycham przez rurkę
wczorajsze marzenia
                     ...zasysam mróz

spoglądam w dziurę
oknopodobną
gdzie myśli biegną
codziennie o świcie
i widzę śnieg sztuczny jak ubiegłą środę
i twarz
i zdziwienia kłodę
co belką w oku się osadza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz