Po browar wyjdę jeszcze dziś
I sprawdzę rozkład autobusów
By móc spokojnie znowu śnić
Trasę z przymusu do przymusu
I gdy kolejne przyjdą dni
Obsrańców bez krzty animuszu
Uwierz odjadę choćby dziś
Jednym z zapadłych autobusówZrazu takiego jako
takiego obrazu nigdy
nie widziałem. Niejednokrotnie
jednak w przedsionka
szybie
przedsięwziąć
widok ten chciałem.