Przy progu spłynęła wody kropla w krawędź
Ku drzwiom powoli sunie ku wolności
Kręci, świdruje, udając nurt bystry
Co dzień, co noc, na nowo
I już w pół ćwiartki kafli szarej
W trzy czwarte roztarta w betonie fugi
--
Szmata.
Ku drzwiom powoli sunie ku wolności
Kręci, świdruje, udając nurt bystry
Co dzień, co noc, na nowo
I już w pół ćwiartki kafli szarej
W trzy czwarte roztarta w betonie fugi
--
Szmata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz