niedziela, 15 grudnia 2013

Wobec oszustwa jestem



Wobec oszustwa jestem
Polityki ciężkim gestem budzę co rano do życia
Ciało ociężałe
Zbolałe piersi oddechu nielekkiego
Tak by dostrzec to
Co daleko
Dalej ode mnie niż kogo innego

W obrazy malowane telewizyjnym filtrem
Próbując wbić resztki wzroku
W papier myśli ciskać
Łamać zdania
Słowa trącać jak sudoku
Wyliczanki życia
Łamigłówki czasu

Wieczorem oprzeć się będzie
Znowu trzeba myśli
O jutrze
Zaplanować kolejne poranne oszustwo
Potem upaść godnie w pozory pościeli puchu
Jak co noc
Przy życia okruchu
Byle do rana

niedziela, 17 listopada 2013

Rura

Po browar wyjdę jeszcze dziś
I sprawdzę rozkład autobusów
By móc spokojnie znowu śnić
Trasę z przymusu do przymusu

I gdy kolejne przyjdą dni
Obsrańców bez krzty animuszu
Uwierz odjadę choćby dziś
Jednym z zapadłych autobusów

Wczorajszy

Wstyd mi dziś za chemiczny skład moich myśli
ponad dwa promile bzdur
na syntetycznym barszczu
moich marzeń...

Z dugiej strony rury

W mym papierowym garniturze
Idąc
Przesuwam raz prawą
                 Raz lewą nogę
Po śnieżnym płótnie białego przesłania

I pomiędzy jedną, a kolejną
Butelką przymusu z procentem
Układam się do snu
Pełen bezlitosnej pokory

Zmrożony

w niskim od świata
zmarznięntym igloo
z dłońmi wbitymi  w cieknący sufit
wydycham przez rurkę
wczorajsze marzenia
                     ...zasysam mróz

spoglądam w dziurę
oknopodobną
gdzie myśli biegną
codziennie o świcie
i widzę śnieg sztuczny jak ubiegłą środę
i twarz
i zdziwienia kłodę
co belką w oku się osadza.

Posprzątane

W kąt odłóż mnie tam
Gdzie ramieniem swym nie sięgniesz
Kamieniem przygnieć do dna

Na jednej z ostatnich stron
Zaznacz kawy wczorajszej smak
Starą szmatą plamę rozetrzyj od tak

Potem lekko wstań
Głową skiń, ręką fal
Przełącz w off
I w dal

Na emocje kewlar włóż

Gdy ręki mej kawał oderwiesz od tak
I z mięśnia przy sercu zrobisz znów czołg
Co pancerzem rozbijał będzie
Tkliwości ostatnie ostoje
Zabierz ode mnie rozum też w dal
Co kłaść mnie będzie chciał
Gdy stoję
Na emocje kewlar włóż
--